dr Paweł Salwa

  • Ordynator Kliniki Urologii w Gronau
  • Kierownik Centrum Diagnozowania Obrazowego Prostaty w Gronau
  • Specjalista Urolog

Rezonans magnetyczny i biopsja fuzyjna

 

MAŁY GRUCZOŁ, DUŻY PROBLEM

W stanie neutralnym ten niewielki szczegół męskiej anatomii ma rozmiary kasztana. Często jednak nie trzyma przepisowych rozmiarów i zaczyna rosnąć. Wtedy zaczynają się kłopoty. Pół biedy, jeśli jest to rozrost łagodny. Prawdziwy problem stanowi jednak prostata wtedy, kiedy rozpoczynają się w niej zmiany nowotworowe.

Zabójca mężczyzn

Jeszcze 30 lat temu rak prostaty był wyrokiem, którego złagodzenie było trudne i rzadko spotykane. W USA nazywano go „men killer” i niewiele przesadzono. Operowanie tego guza skalpelem było operacją ciężką, bolesną i kłopotliwą dla pacjenta, jak też wyczerpującą dla chirurga. Wycięcie prostaty przedłużało niekiedy życie, ale trzeba było zapłacić za to dramatyczną zmianą jego jakości. Utrudnione lub niemożliwe współżycie seksualne, nietrzymanie moczu, bóle i nieustająca świadomość, że lada chwila mogą wystąpić przerzuty. Nowotwór prostaty był podstępnym wrogiem, który zagrażał połowie (męskiej) ludzkości. Pierwsza nadzieja błysnęła, kiedy zaczęto stosować do kontroli tego organu badanie PSA (Prostate Specific Antigen). Niski wskaźnik antygenu zawartego we krwi uspokajał, wysoki był sygnałem niebezpieczeństwa, choć w obu przypadkach całkowitej pewności nie było. Sporo czasu upłynęło, zanim badania PSA trafiły do Polski. Bardzo dużo zmieniło się od tego czasu. Rak prostaty jest coraz częściej występującym nowotworem, ale nauczyliśmy się z nim walczyć. Można z nim wygrać pod warunkiem dużej konsekwencji w postępowaniu. Trzeba siebie obserwować, w razie jakichkolwiek sygnałów alarmowych natychmiast podejmować działania i – jeśli okaże się, że wykryto nowotwór – przystąpić do radykalnego leczenia.

Opinia eksperta

Poprosiliśmy doktora Pawła Salwę, Dyrektora Polskiego Centrum Urologii Robotycznej i wieloletniego ordynatora oddziału urologii, kierownika działu obrazowej diagnostyki urologicznej w klinice w Gronau, o przedstawienie naszym czytelnikom swojej opinii w tej sprawie. Oto co powiedział. „Prostata to gruczoł płciowy, leżący na styku dróg moczowych i płciowych mężczyzny. Choroby prostaty można zakwalifikować do dwóch głównych typów: łagodne oraz złośliwe. Łagodność należy rozumieć w ścisłym znaczeniu medycznym, tj. są to schorzenia „nie rakowe”. Powodują one jednak zdecydowanie uciążliwe dolegliwości, jak częste i utrudnione oddawanie moczu czy konieczność kilkakrotnego wstawania w nocy. Bardziej niebezpieczne są jednak zmiany złośliwe, tj. rak prostaty, który również może powodować podobne dolegliwości, stąd potrzebna jest dobra diagnostyka. Niestety, w większości przypadków rozwojowi raka prostaty nie towarzyszą żadne dolegliwości, przez co może rozwijać się latami, nim postawiona zostanie właściwa diagnoza. Zalecenia Europejskiego Towarzystwa Urologicznego (EAU) zachęcają mężczyzn od 50 roku życia lub od 45, jeśli w rodzinie obserwowano już raka prostaty, do regularnie wykonywanych badań urologicznych oraz prostych badań krwi PSA. Jeśli wynik PSA jest powyżej 4 ng/ml, należy wykonać dalszą diagnostykę. I tutaj zaczynają się schody. Aktualne wytyczne europejskie nakazują w tej sytuacji wykonanie co najmniej 12-krotnej biopsji prostaty przez odbytnicę. Biopsji powinno być możliwie dużo, aby wyrywkowo ocenić każdy zakątek prostaty. Takie podejście jest dość archaiczne w porównaniu do diagnozowania nowotworów jakiegokolwiek innego narządu. Podejściem nowoczesnej medycyny do tego problemu jest wykonać wysokiej jakości badanie obrazowe, zlokalizować zmianę, a następnie pobrać celowaną biopsję ze zmienionego obszaru – mówi dr Salwa. Tak jest np. w chorobach piersi. Jeśli mammografia wykaże podejrzaną zmianę, to wykonuje się biopsję i w zależności od jej wyniku wdraża się leczenie. Nie można sobie wyobrazić sytuacji, gdy mammografia wskazuje, że w piersi nie ma żadnych zmian, a mimo tego wykonujemy kilkanaście nakłuć piersi, aby mieć pewność. A jednak tak archaiczne podejście jest ciągle obowiązującym w Europie, a także w Polsce, standardem postępowania w przypadku prostaty. Czy jest metoda, która pozwoliłaby z jednej strony uniknąć wykonywania niepotrzebnych biopsji, a z drugiej skuteczniej wykryć chorobę? Taka możliwość oczywiście istnieje, choć wymaga zastosowania wysokiej jakości rezonansu magnetycznego oraz przede wszystkim ogromnego doświadczenia urologa, który te obrazy zinterpretuje i przeprowadzi tzw. celowaną biopsję fuzyjną. Można ją wykonać, biorąc pod uwagę optymalizację kosztów zgodnie z niemieckimi wytycznymi, u pacjentów, którzy mają już za sobą jedną nieudaną konwencjonalną biopsję (TRUS), tylko w wyspecjalizowanych ośrodkach dysponujących odpowiednim sprzętem i doświadczoną kadrą. Gdy podczas dyskusji na zjeździe Niemieckiego Towarzystwa Urologicznego w grupie kierowników ośrodków zajmujących się diagnostyką obrazową prostaty zapytałem, który z kolegów poddałby się standardowej procedurze biopsji prostaty przez odbytnicę pod kontrolą USG, żaden ze słuchaczy mojej prezentacji nie odpowiedział pozytywnie. Ta niechęć do zwykłej biopsji oparta jest na jednoznacznych przesłankach naukowych. Badania przeprowadzone przez Valerię Panebianco wykazały, że czułość (zdolność do wykrycia raka) rezonansu magnetycznego prostaty jest niemal dwukrotnie wyższa (72 proc. wobec 38 proc.) niż zwykłej TRUS.

 

Rezonans przed biopsją

Profesor Mark Emberton z University College London, światowa sława i autorytet w dziedzinie diagnostyki prostaty, pod okiem którego odbywałem w Londynie praktykę specjalizacyjną z zakresu rezonansu magnetycznego prostaty, opublikował w styczniu 2017 roku w prestiżowym „The Lancet” przełomową pracę, która zmieni oblicze urologii. To badanie na ponad 1000 mężczyzn wskazuje, że rezonans magnetyczny w doświadczonych rękach nie tylko jest niemal dwukrotnie dokładniejszy niż USG, ale pozwala również w około 25 proc. przypadków uniknąć niepotrzebnych biopsji. W Gronau stawiamy na jakość, dlatego po odbyciu certyfikowanych szkoleń w American College of Radiology od roku 2012 wykonujemy biopsje fuzyjne na podstawie obrazu rezonansu magnetycznego. Podejście ośrodka, którym kieruję, wyróżnia się tym, że całość procesu diagnostycznego i leczniczego może zostać przeprowadzona przez pojedynczego, bardzo doświadczonego lekarza. Pozwala to zapobiec utracie cennych informacji, co jest możliwe, kiedy w dany proces zaangażowanych jest zbyt wielu ludzi.

Przede wszystkim jednak pacjent uzyskuje jednego, stałego partnera, który zajmuje się jego zdrowiem od etapu konsultacji, przez diagnostykę i leczenie, a na opiece pooperacyjnej skończywszy. Praktyczny przebieg biopsji fuzyjnej wygląda następująco: w dniu przyjęcia pacjent witany jest przez polską concierge, która wspiera pacjenta przez cały okres pobytu w klinice. To wsparcie dotyczy kwestii językowych i organizacyjnych, ale przede wszystkim pomaga psychicznie i emocjonalnie odnaleźć się mężczyźnie w nowej dla niego sytuacji. Wyznaczony lekarz i concierge jako zespół zajmujący się konkretnym pacjentem dają poczucie bezpieczeństwa i spokój ducha. Następnie odbywają się badania wstępne, rezonans magnetyczny, rozmowa z anestezjologiem i kluczowa konsultacja z Doktorem Salwa, podczas której szczegółowo omawiane są obrazy rezonansu magnetycznego i wyniki pozostałych badań. W tym momencie pacjent podejmuje wspólnie z lekarzem decyzję o ewentualnej konieczności wykonania biopsji. Następnego dnia w znieczuleniu ogólnym (bez bólu, bez dyskomfortu towarzyszącego „normalnej” biopsji) wykonujemy biopsję fuzyjną wspieraną zaawansowaną technologią firmy Medcom. Taka biopsja odbywa się przez skórę krocza, co pozwala wyeliminować ryzyko zapalenia prostaty czy sepsy, która grozi pacjentom poddawanym standardowej biopsji przezodbytniczej. Korzystając ze znieczulenia ogólnego, wykonujemy diagnostyczną urethrocystoskopię, co pozwala nam dodatkowo ocenić cewkę moczową i pęcherz moczowy pod kątem obecności ewentualnego nowotworu czy kamieni. Następnego dnia pacjent opuszcza szpital i pełen sił może wrócić do domu. Co istotne, wraca do domu z wynikiem histopatologicznym, na który nie trzeba w lęku czekać od dwóch do czterech tygodni. Omówienie wyniku odbywa się z doktorem Salwą, który zna pacjenta i szczegółowo uzgadnia z nim dalsze postępowanie. Jeśli wykryto raka prostaty i konieczna jest operacja, to może ona zostać wykonana najkorzystniejszą dla pacjenta metodą da Vinci przez znanego już pacjentowi lekarza. To on opiekuje się chorym aż do pełnego powrotu do zdrowia. Jeśli biopsja pozwoliła wykluczyć obecność raka prostaty, skupiamy się na skutecznym leczeniu objawów, jakie dokuczają pacjentowi. Co szczególnie istotne i wymagające podkreślenia: nowocześnie uprawiana urologia ma w swoim arsenale skuteczne środki, pozwalające pozbyć się przykrych dolegliwości ze strony dróg moczowych. Odzyskać pełną sprawność i komfort życia – podkreśla dr Paweł Salwa. Klinika w Gronau w swoim oddziale VIP wykonuje badania i operacje tylko prywatnie lub refundowane przez firmy ubezpieczeniowe pacjentów, którzy dysponują odpowiednimi polisami. Ta przodującą w Europie placówka szczególnie chlubi się operacjami nowotworów prostaty z użyciem robotów da Vinci. Ma w tej dziedzinie ogromne doświadczenia i jest rekordzistką w liczbie takich zabiegów. Wykonuje ponad 1300 operacji rocznie.*

*W tekście wykorzystano fragmenty artykułu, który ukazał się w prestiżowym czasopiśmie High Living.

Rezonans magnetyczny dla każdego pacjenta!

Mimo, że ze względu na koszty przeprowadzenie wieloparametrycznego rezonansu magnetycznego prostaty u każdego pacjenta nie jest możliwe w publicznej służbie zdrowia to doktor Paweł Salwa zaleca aby każdy pacjent którego konsultuje lub operuje miał ze sobą takie badanie.

  • Przesłanie obrazów , (a nie opisów) jest możliwe drogą elektroniczną i konsultacja może odbyć się telefonicznie
  • Rezonans magnetyczny służy pomocą w diagnozie raka prostaty (wskazanie do wykonania biopsji)
  • Doktor Salwa na podstawie obrazów rezonansu tworzy plan operacyjny dla każdego pacjenta poddawanego operacji da Vinci w Gronau. Pozwala to na stworzenie strategii operacji dla poszczególnego pacjenta – operacja szyta na miarę.
  • Doktor Salwa jest twórcą autorskiego systemu oceny rezonansu pod kątem planowanej operacji
  • Ogromne doświadczenie – ponad 1000 zinterpretowanych obrazów rezonansu magnetycznego z ponad 100 ośrodków w Niemczech, Polsce, Holandii, Rosji, Wielkiej Brytanii i USA.
  • Doktor Salwa jest członkiem prestiżowej American College of Radiology, odbywał szkolenie z tej dziedziny w USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech.

 Jaki rezonans magnetyczny wykonać?

 

Udając się do centrum radiologii należy poprosić o wykonanie tzw. wieloparametrycznego rezonansu magnetycznego prostaty. Dobrze aby aparat na którym badanie zostało wykonane miał siłę pola 3T (3 Tesla). Badanie powinno zawierać sekwencje T2 (przekrój strzałkowy, czołowy i poprzeczny), sekwencje T1, sekwencje restrykcji dyfuzji oraz mapę ADC. Zwykle wykonuje się również sekwencję dynamiczną z kontrastem (środkiem cieniującym) ale nie jest ona kluczowa. Jeśli występuje u Państwa alergia na kontrast, proszę wykonać to badanie bez kontrastu.

Share This

Pozostając na stronie, zgadzasz się na użycie plików cookies. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close